W naszym klubie przeżywał lepsze i gorsze chwile. W ostatnim czasie był często krytykowany przez kibiców Zagłebia, nie zmienia to faktu, że "Miedziowi" rozstają się właśnie z jednym z najbardziej zasłużonych piłkarzy ostatnich lat. Ich pokład opuszcza właśnie jeden z ostatnich bohaterów mistrzowskiego sezonu - 37-letni Dariusz Jackiewicz. W Lubinie piłkarz występował od sezonu 2004/05, a w pamiętnym meczu z Legią w Warszawie, decydującym o mistrzowskim tytule dla Zagłębia, wyprowadził zespół na murawę w charakterze jego kapitana.
W naszym klubie przeżywał lepsze i gorsze chwile. W ostatnim czasie był często krytykowany przez kibiców Zagłebia, nie zmienia to faktu, że "Miedziowi" rozstają się właśnie z jednym z najbardziej zasłużonych piłkarzy ostatnich lat. Ich pokład opuszcza właśnie jeden z ostatnich bohaterów mistrzowskiego sezonu - 37-letni Dariusz Jackiewicz. W Lubinie piłkarz występował od sezonu 2004/05, a w pamiętnym meczu z Legią w Warszawie, decydującym o mistrzowskim tytule dla Zagłębia, wyprowadził zespół na murawę w charakterze jego kapitana.
- Straciłem prawie całą poprzednią rundę, nie grałem i nie trenowałem za wiele, więc cieszę się, że teraz preacowałem już z pełnymi obiążeniami. W trakcie zajęć i sparingów moja dyspozycja wyglądała nieźle i oby podobnie wyglądala w meczach o stawkę - mówi w rozmowie z dziennikarzem serwisu futbol.pl Szymon Pawłowski, który powraca do zespołu po kontuzji.
Zaraz na początku roku piłkarską Polskę obiegła informacja o tym, że Zagłębie Lubin zamierza sprzedać lub wypożyczyć Michała Łabędzkiego, Łukasza Jasińskiego oraz Szymona Kapiasa. Wydawało się, że polscy obrońcy zrobią miejsce dla zagranicznych nabytków. Cała trójka pojawiła się na czwartkowej prezentacji i tym samym będzie do dyspozycji Marka Bajora w rundzie wiosennej. O opinię na temat tej sytuacji poprosiliśmy Michała Łabędzkiego, który do Lubina trafił zaledwie kilka miesięcy temu na wyraźne życzenie trenera Franciszka Smudy.
Marek Bajor poprowadzi zespół w meczu z Piastem, choć nie posiada uprawnień. - Komisja ds. Licencji Trenerskich nie dała mu zgody na prowadzenie naszej drużyny nie wskazując żadnego rozwiązania zastępczego - mówi w rozmowie dla serwisu onet.pl prezes Jerzy Koziński.
- Trener Bajor bez żadnych konsekwencji poprowadzi nasz zespół w meczu z Piastem Gliwice. Jeśli chodzi o jego przyszłość na ławce trenerskiej, niezmiennie dążymy do tego, aby szkoleniowiec otrzymał warunkową licencję umożliwiającą mu spokojną pracę w rundzie rewanżowej - zapewnia za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej klubu prezes Jerzy Koziński.
Za nami już prezentacja drużyny Zagłębia Lubin na rundę wiosenną, która odbyła się w Cuprum Arenie. Około czterystu kibiców przyszło zobaczyć wybrańców trenera Marka Bajora. Nowy szkoleniowiec potwierdził, że to właśnie on z trenerskiej ławki pokieruje miedziową jedenastką już w najbliższą niedzielę w meczu z Piastem Gliwice. Wielkimi nieobecnymi czwartkowej imprezy byli prezes Jerzy Koziński oraz kapitan drużyny Michał Stasiak.
- Każdy solidnie pracował. Efekty przyjdą. Bo powtarzam: my nie jesteśmy słabą drużyną. Już jesienią potrafiliśmy zaskoczyć teoretycznie mocniejsze ekipy. Teraz też nas na to stać. Możemy utrzymać ekstraklasę w Lubinie. I będziemy grać do przodu. Potrzeba nam zwycięstw - zapowiada na łamach "Gazety Wrocławskiej" trener Marek Bajor.
- W Lubinie trenerska młodzież jakoś średnio się sprawdza. Nieźle radził sobie Rafał Ulatowski, no ale co było dalej? Robert Jończyk - klapa, Andrzej Lesiak - klapa do kwadratu. Jeżeli to ma być jakiś postęp geometryczny, to aż strach myśleć o efektach pracy pracy Bajora - pisze na łamach Skarbu Kibica "Przeglądu Sportowego" Antoni Bugajski, dziennikarz tej gazety oraz komentator stacji Canal Plus.
- Trener Marek Bajor nie dość, że bez licencji, to przeciwieństwo charakteru Smudy i nie wierzę, by w tych trudnych wiosennych meczach był w stanie piłkarzy poderwać na odpowiedni pułap. A że znaków zapytania wokół KGHM jest więcej, obawiam się, ze w Lubinie za chwilę może być tylko pierwsza liga - komentuje na łamach Skarbu Kibica "Przeglądu Sportowego" Bożydar Iwanow, znany i ceniony dziennikarz Polsatu Futbol.
Na czwarkowej prezentacji w Cuprum Arenie był wyjatkowo oblegany przez sympatyków Zagłębia Lubin. Znalazł chwilę na rozmowę dla naszego serwisu. "Hanzi" zapowiedział twardą walkę o ligowe punkty już od pierwszej wiosennej kolejki. Zawodnik jest do dyspozycji trenera Marka Bajora. - Miałem lekko przeciążone kolano i w związku z tym nie mogłem zagrać w ostatnim sparingu z Dolcanem Ząbki. Już jest wszystko w porządku i jestem gotowy do gry - powiedział nam w czwartek.
Już tylko godziny dzielą nas od powrotu piłkarzy Zagłębia Lubin na boisko po zimowej przerwie. Czeka ich niezwykle wymagający bój o pozostanie w piłkarskiej elicie. W niedzielę na Dialog Arenie odbędzie się jego pierwsza odsłona - starcie z walczącym również o utrzymanie Piastem Gliwice. Drużyna Dariusza Fornalaka na Dolny Śląsk przyjedzie z Adrianem Paluchowskim w składzie, który kilka miesięcy temu popsuł nam już jedną inaugurację.
Na pomeczowej konferencji prasowej trener gliwiczan Dariusz Fornalak, do niedawna opiekun Zagłebia Lubin, cieszył sie z punktu zdobytego na Dialog Arenie oraz... gola Łukasza Hanzela. - Kiedyś postawiłem na tego chłopaka - mówił Fornalak. - Cieszę się, że już dzisiaj jest solidnym ligowym graczem. Oczywiście, że z punktu widzenia mojego dzisiejszego klubu mam pretensje do swych zawodników o tego gola. No, ale jak już ktoś miał strzelić to dobrze, że był to Łukasz.
Zarząd Zagłębia Lubin SA oraz członkowie grupy muzycznej „Eliteboys” podpisali umowę regulującą zasady współpracy pomiędzy stronami. Osoby reprezentujące kapelę cieszą się, że sprawa, która ciągnęła się przez kilka lat, wreszcie została sfinalizowana. Obie strony umowy chcą stanowczo zaprzeczyć pogłoskom jakoby na przeszkodzie w podpisaniu umowy stawały kwestie finansowe. Członkowie „Eliteboys” pragną podziękować Prezesowi Jerzemu Kozińskiemu za sprawne doprowadzenie negocjacji do końca. Cieszymy się, że wreszcie wspólnie udało się wypracować warunki współpracy. Dzięki temu piosenki, które już na stałe wpisały się w oprawy meczów i piękną historię naszego klubu znów będą cieszyć kibicowskie ucho, towarzysząc nam wszystkim w wielu wspaniałych i niezapomnianych piłkarskich chwilach.
Ma niespełna 19 lat i zaledwie 165 cm wzrostu. W swoim piłkarskim CV sukcesy w piłce młodzieżowej, gdzie przewyższał rywali o klasę. Niedzielna konfrontacja Z Piastem Gliwice pokazała, że stać go również na bardzo dobre występy w pierwszym zespole Zagłębia. Nie chcemy tego młodego chłopaka zagłaskać, ale wygląda na to, że wreszcie doczekaliśmy się wielkiego talentu, który wywodzi się z naszych grup młodzieżowych i ma charakter, który predysponuje go do gry w pierwszym zespole
Obradująca dziś w Warszawie w trybie nadzwyczajnym Komisja Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN pozytywnie rozpatrzyła prośbę Zagłębia Lubin SA o przyznanie warunkowej licencji trenerowi Markowi Bajorowi, umożliwiając mu tym samym prowadzenie zespołu "Miedziowych" w Ekstraklasie na okres sześciu tygodni. Po upłynięciu tego terminu Zarząd klubu będzie wnioskował o przedłużenie warunkowego pozwolenia na pracę dla trenera Bajora. Wa:
Okienko nie zostało wykorzystane
Gol sezonu Hanzela
Wyjazd na Ruch!!!
Kolejna możliwość zapisów oraz odbioru kart członkowskich
Zremisowali wygrany mecz
